Podróż kamperem w Góry Stołowe.

Wyprawa kamperem w Góry Stołowe – Szczeliniec Wielki.

Plany wyjazdu kamperem w Góry Stołowe.

Nasza córka nie przepada za ruchem, nie lubi też chodzić w góry. Nie dziwimy się temu zbytnio, gdyż również w nas nie zaszczepiono tej pasji. Jak większość dzieci w dzisiejszych czasach, woli podwórko, a nader wszystko, konsolę + Minecraft :-(. Jednak rodzice, czyli my, wolelibyśmy aby nasze dzieci, więcej czasu spędzały na świeżym powietrzu : rower, rolki, place zabaw czy inne gry podwórkowe. Nie jest to łatwe, ale staramy się :-).  Któregoś pięknego weekendu, spakowaliśmy się na szybko i wyruszyliśmy kamperem w góry stołowe. Zachwyciły nas zdjęcia publikowane w internecie. Wiedzieliśmy jednak, że będzie trochę marudzenia oraz pytań typu – daleko jeszcze ?, kiedy wracamy ?, nogi mnie bolą, nudzi mi się… Jednak stwierdziliśmy, że jak wielu innym, podołamy również temu wyzwaniu 🙂

Karłów – spokojne miejsce do zaparkowania kampera.

Droga do Karłowa od miejscowości Radków była bardzo wąska i wyboista. Jazda kamperem po takiej nawierzchni, nie należy do bardzo przyjemnych. Mimo tego, iż nasz kamper jest nowym pojazdem, nierówności z drogi przenoszone były do środka poprzez zawieszenie. Jednak już pierwsze widoki gór, zrekompensowały nam wszystkie mankamenty podróży.

Podróż kamperem w Góry Stołowe
Podróż kamperem w Góry Stołowe

Do Karłowa dojechaliśmy późnym wieczorem. W lokalnym sklepie, miła Pani poinformowała nas, że na tyłach “spółdzieln